Radość dnia następnego

Napisałem kilka dni temu, że z niepokojem czekam na poniedziałek, chciałbym, bowiem obudzić się w Europie, gdzie usiądę przy stole z przyjaciółmi z Katalonii i z przyjaciółmi z Hiszpanii, napijemy się wina i porozmawiamy, po prostu, o życiu. Wydaje mi się, że Pan spełnił moje życzenia, chociaż wiele jeszcze przed nami kroków, aby takie życie uczynić lepszym. Dla wszystkich, Katalończyków, Hiszpanów, Basków, Ukraińców, Polaków, Niemców. W naszej jedynej przestrzeni życiowej, którą dał nam Bóg po to, abyśmy w niej mogli głosić jego chwałę, wbrew przeciwnościom, znajduje się wspólna Europa, zaś pogaństwo wszystkich autorytaryzmów neguje możliwość jej istnienia, uznając, że taka właśnie, wspólna Europa przeszkadza w zachowaniu przywilejów. Brońmy jej, więc, i cieszmy się, że każda porażka może być początkiem następnego zwycięstwa.

Co myślisz?

*