Wielu Katalończyków chce niepodległości, ale czy chce tego Europa?

[Autor: Andrea Szabowa, Catalunya Notícia]

Prawie 71% Katalończyków chce referendum w sprawie niezależności od Hiszpanii. Wielu z nich przyjdzie głosować w dniu 9 listopada 2014 roku, gdyż chcą swobody i własnego państwa, a także niczym nieograniczanej demokracji. Zrobili wszystko, aby dotrzeć tam, gdzie są teraz. Z każdym dniem staje się to coraz bardziej możliwe, lecz – w istocie – ich niezależność może zagrozić innym krajom w Europie.
Kataloński pociąg nie chce się zatrzymać
Wielu opisuje niezależność Katalonii przy pomocy metafory pociągu, który pędzi coraz szybciej i zatrzyma się dopiero na końcowym przystanku – NIEPODLEGŁOŚĆ. Katalońscy przywódcy polityczni i tutejsi komentatorzy zwracają uwagę pozostałym Hiszpanom, że proces ten wart jest ryzyka. Pasażerowie pociągu to tłum Katalończyków z flagami w dłoniach i z nadzieją na uwolnienie się od Hiszpanii, a – przy tym, – od kryzysu gospodarczego. Jednakże warto zastanowić się, czy ostatni przystanek po referendum dla wszystkich będzie tak sielankowy, jak sobie to wyobrazili.
Ewentualna niezależność może doprowadzić do zmniejszenia pomocy kredytowej i zmusi światowe przedsiębiorstwa do ograniczenia działalności i handlu z firmami katalońskimi, co – w ogóle – może doprowadzić do zapaści finansowej. Jest to scenariusz, na który powołują się, między innymi, lokalne banki. Dziennik El Mundo informuje – natomiast –, że Hiszpania może spotkać się z ostracyzmem we Wspólnocie Europejskiej.
Hiszpański ekonomista Daniel Lacalle pisze na swoim blogu, że żaden z inwestorów zagranicznych nie rozpatruje niezależności Katalonii w aspekcie pozytywnym. Banki międzynarodowe ostrzegają klientów o potencjalnych zagrożeniach i są jednoznacznie przeciwne katalońskiej niezależności.
A więc, żaden inwestor nie czeka z niecierpliwością na katalońską niepodległość i na związane z tym obniżenie podatku VAT do 5%, 10% lub 15%. Inwestorzy, po prostu odejdą. Lacalle w dalszym ciągu swojego tekstu proponuje, nawet, aby Niemcy, powodowani wewnętrznym hiszpańskim kryzysem, zaczęli wspierać najbiedniejsze regiony w Hiszpanii.
Co zrobi Wspólnota Europejska?
Tradycyjnie WE opisuje kataloński konflikt jako wewnętrzną sprawę Hiszpanii. W oczywisty sposób przyjmuje się, że członkowie rządu katalońskiego i hiszpańskiego powinni zgasić całą awanturę u siebie i to w jak najbardziej pokojowy sposób. Mimo to istnieje kilka powodów, dla których Europa powinna zmienić swoje tradycyjne stanowisko i rozpocząć prowadzenie polityki aktywnej, zwłaszcza, jeśli niezależność zostanie osiągnięta, ponieważ nowe państwo katalońskie musiałoby wstąpić do Wspólnoty. Jakkolwiek na to patrzeć, Unia reaguje na sytuację zbyt opieszale.
Hiszpania nas okrada
Jednym z najbardziej popularnych argumentów w dyskursie publicznym jest argument: „Hiszpania nas okrada”. Katalońscy przywódcy polityczni twierdzą, że to, co katalońskie, powinno pozostać w Katalonii. Dlatego wielu Katalończyków popiera model podziału środków oddzielnie dla każdej autonomii w Hiszpanii. Co więcej, według prowadzonych badań, Katalonia posiada najgorszy rząd regionalny w Hiszpanii, a jego skorumpowanie i brak skuteczności można porównywać z niektórymi regionami Grecji, Włoch i Europy Wschodniej.
Nie tylko Katalończycy walczą o niezależność
Katalończycy nie są jedynymi spodziewającymi się niezależności swojego kraju. Prawie taka sama sytuacja występuje w innych częściach Europy. Jednym z takich przypadków jest sytuacja we Flandrii (Belgia) i Wenecji Euganejskiej (Włochy). Nie trzeba, nawet, szukać daleko, w państwach islamskich, takich jak w Iraku, Turcji, czy Syrii, również organizowane są przygotowania do ewentualnych referendów w sprawie niepodległości.
Katalonia jest jednym z najbogatszych regionów autonomicznych w Hiszpanii, posiadając największą gospodarkę tego kraju. Ma najlepsze usługi publiczne, edukację, rozwój przemysłu i najlepsze warunki mieszkaniowe w porównaniu do innych części Hiszpanii,a także najwyższy poziom kultury w całej Hiszpanii. Wpływy z podatków pobieranych w Katalonii są kluczowe w systemie podziału dochodów hiszpańskiego rządu. Dochody z VAT w Katalonii są wyższe o 18% od reszty Hiszpanii i o 70% od dochodów z VAT w Estremadurze – najbiedniejszym regionie Hiszpanii.

Co myślisz?

*